Parafia pw. Matki Boskiej Bolesnej

w Tułach
  • strona główna
  • o parafii
  • kontakt
Main Menu
  • OGŁOSZENIA PARAFIALNE
  • MINISTRANCI
  • WARTO PRZECZYTAĆ
  • DUSZPASTERSTWO
  • OCHRZCZENI
  • GALERIA ZDJĘĆ
  • ODESZLI OD NAS

Ewangelia na niedzielę

 

IV Niedziela Zwykła 

Prorok to człowiek, który mówi w imieniu Boga. Słowa Boga są włożone w jego usta niczym perły do wnętrza muszli. Szum muszli to prorokowanie, dowodzenie o istnieniu perły. Jeśli chcemy wygrać życie doczesne i wieczne, trzeba opanować sztukę rozpoznawania proroków, których słuchamy. Dziś jest ich wielu. Jedni powołują się na dane psychologii, inni socjologii, jeszcze inni na współczesnych filozofów, polityków, spikerów telewizji i radia, dziennikarzy, twórców reklamy... Wszystkim bardzo zależy na tym, by inni im uwierzyli... Trzeba dobrego wzroku serca, by spojrzeć w dusze współczesnych proroków i umieć rozeznać ich motywacje. Prorocy prawdziwi i fałszywi są blisko. Każdego dnia słyszymy ich słowa...
Czy umiemy rozpoznać tych, którymi posługuje się Bóg? Oni zawsze stoją w obronie Bożego Prawa w całości, ani jednego przykazania nie lekceważą. Oni też mają na uwadze nasze prawdziwe dobro. Czasem wskazują je na trudnej drodze, ale tylko ono jest na dłuższą metę dobrem. 
Życie można wygrać, słuchając ludzi wysłanych do nas przez Boga. On nas kocha i do każdego z nas wysyła swoich zwiastunów. Każdego dnia stawia na naszych drogach życia ludzi, poprzez których szepcze wciąż nieprzerwanie słowa Bożej nauki. Chrystus przemawia do nas z katedr uczonych, z tysięcy książek i ambon. Odzywa się do nas w mądrych i troskliwych słowach naszych najbliższych, przyjaciół i znajomych. 
Nie pozostawajmy głusi na Jego głos. Chętnie słuchajmy szumu muszli, który dowodzi istnienia Perły.
 
 

SENTENCJA TYGODNIA

 
Św. Jan Bosko: Ten, kto gorszy słowami, rozmowami i czynami, nie jest przyjacielem, ale zabójcą duszy.
 
 

UŚMIECH TYGODNIA

 
Gospodarz spowiada się, że ukradł swemu sąsiadowi siano.
– A ile tego było? – pyta ksiądz.
– Może fura, może mniej. Ale niech Jegomość rachują za całą furę, jakby coś zabrakło, to jeszcze zabiorę.
 
 
Bill Carnet, przebywający od kilku lat w więzieniu za kradzieże, ciężko się rozchorował, lecz nie myśli nawet o spowiedzi.
Kapelan jest zatroskany o jego zbawienie. Swą tro¬ską dzieli się ze wspólnikiem wypadków rabunkowych Billa i prosi go o pomoc.
– Da się zrobić – mówi wspólnik do księdza.
Idzie do towarzysza i prowadzi z bliskim już śmierci cichą rozmowę. Po niej Bill wzywa księdza, przykładnie się spowiada i otrzymuje rozgrzeszenie.
- Cóżeś takiego pan powiedział – pyta ksiądz – że się nawrócił?
- Nic wielkiego. Powiedziałem tylko: „Bill, pojednaj się z Panem Bogiem, by koledzy potem nie mówili, że król kasiarzy nie potrafił otworzyć bramy niebios
 
 
 

Copyright © Parafia p.w. Matki Boskiej Bolesnej w Tułach

created by TOMP

Designed by ST Joomla Templates.